SOWIECKIE PRZECIW­LOTNICZE PRZENOŚNE ZESTAWY RAKIETOWE CZ. II

 

Andrzej Kiński

Warianty Strzaly 2M

Jak napisałem w poprzedniej części artykułu (nTW 11/99), przenośny przeciwlotniczy zestaw ra­kietowy Strzała 2M już w latach 70. stał się naj­popularniejszą bronią tej klasy na świecie. Tysiące zestawów wyeksportowano do kilkudziesięciu kra­jów świata, w kilku podjęto ich produkcje licencyj­ną, w dalszych skopiowano i produkowano bez praw licencyjnych. U schyłku lat 90. Strzała 2/2M i jej klony są nadal używane w 56 krajach, a licz­ba rakiet znajdujących się w ich arsenałach przekra­cza 50000 (czyli ok.10000 zestawów), bez uwzglę­dnienia Rosji. Pod koniec lat 90. cena urządzenia startowego wynosiła ok. 12000 USD, a jednej ra­kiety ok.25000 USD.

Jeszcze w latach 70. licencję na produkcję ze­stawu otrzymały Polska - o czym dalej - i Bułgaria, nieco później dokumentację przekazano do Jugo­sławii, Rumunii i prawdopodobnie Czechosłowacji.

W Bułgarii produkcje Strzał 2M uruchomiły pod koniec lat 70. zakłady WMZ Wazów w Sopot, do dziś znajduje się ona w ofercie eksportowej.

W Rumunii Strzałę 2M zaczęto produkować Strzałę 2M w zakładach Romanian Electromecanica pod oznaczeniem CA94 na początku lat 80., również ona pod koniec lat 90. nadal oferowana była odbiorcom zagranicznym.

Licencję na produkcję zestawu zakupiła Jugo­sławia, która w latach 80. opracowała także wła­sną modyfikację oznaczoną Strzała 2M/A, która ma m.in. czulszą głowice i powiększony ładunek bojowy. Modyfikacje te miały zwiększyć efektyw­ność bojową zestawu o 30%. Do dziś zestawy te są (lub były) produkowane w Serbii, Słowenii i Chorwacji. Jugosłowianie opracowali także lotni­czy wariant Strzały 2M, który montowany był na śmigłowcach SA-342L Gazelle, w odróżnieniu od polskiego Gada wyrzutnia jugosłowiańska jest jednoprowadnicowa.

Kilka krajów skopiowało Strzale 2/2M i urucho­miło jej produkcję na własną rękę. Jako pierwsze uczyniły to jeszcze w latach 70. Chiny, do których oryginalne Strzały 2 trafiły z Wietnamu i Egiptu. Początkowo produkowano tam pod oznaczeniem Hongying 5 - HN-5 Strzałę 2, potem także Strzałę 2M jako HN-5A. Z kolei Chińczycy sprzedali li­cencję na HN-5A Pakistanowi, który produkuje go jako Anza Mk I od 1990 r. oraz Korei Północnej. Chiny oferują także odbiorcom zagranicznym sa­mobieżny zestaw przeciwlotniczy wyposażony w dwie poczwórne wyrzutnie rakiet HN-5C.

Egipt także podjął produkcję Strzały 2M bez li­cencji. Lokalny klon zestawu wytwarzany w zakła­dach Sakr w Almaza ochrzczono Sakr Eye. Pra­ce nad nim rozpoczęto na przełomie lat 70. i 80., a produkcja ruszyła w 1985 r. Z techniczną po­mocą Francuzów wyposażono zestaw m.in. w układ rozpoznawczy „swój-obcy", można na nim zamontować także celownik noktowizyjny. Sakr Eye został wykorzystany w egipskim samobież­nym zestawie przeciwlotniczym Sinai-23 na bazie transportera M113A2.

W samym Związku Sowieckim zestaw 9K32M nie doczekał się poważniejszych modyfikacji. Już w połowie lat 70. zaczęto go zastępować w jed­nostkach pierwszoliniowych poważnie zmoderni­zowaną Strzałą 3. Niemniej do połowy lat 80. był produkowany, jak zwykle w ZSRS bez żadnych zmian, na eksport oraz na potrzeby mobilizacyjne. Zapewne w dniu dzisiejszym tylko w Rosji znajdu­je się kilka-kilkanaście tysięcy urządzeń startowych i kilkadziesiąt, a może i ponad 100 tysięcy rakiet.

O ile nie modernizowano samego zestawu to opracowano dla niego kilka typów wyrzutni. W pierwszej kolejności wspomnieć należy poczwór­ną okrętową wyrzutnię MTU-4S, która montowa­na była na wielu typach sowieckich jednostek pły­wających - m.in. na budowanych w Polsce okrę­tach desantowych projektów 770, 771, 773 i 775, a także kutrach rakietowych projektu 1241 i pochodnych, małych okrętach ZOP projektu 1241.2, czy trałowcach projektu 266. MTU-4S to urządzenie bardzo proste - stalowy pylon z ramą do zamocowania czterech typowych wyrzutni 9K32M i towarzyszącym układem połączeń elek­trycznych. Operator ręcznie naprowadzał wyrzut­nię w azymucie oraz elewacji (zakres -8, +64°), wzrokowo wykrywał cel (wstępną informację o nim otrzymując z okrętowych systemów obserwa­cji), włączał zasilanie i dokonywał odpalenia ra­kiet, po przechwyceniu celów przez głowicę (sygna­lizowane zapalaniem się lampek na panelu przed oczyma operatora) - pojedynczo lub salwą. Zmo­dernizowany wariant MTU-4US miał układ indykacji wstępnej informacji o wykrytych celach. Ma­sa własna wyrzutni wynosiła 229,5 kg, a wraz z rakietami sięgała 289,5 kg.

Podobną wyrzutnię okrętową, oznaczoną FAM, opracowano w Niemieckiej Republice Demokra­tycznej. Była ona montowana m.in. na okrętach desantowych typu Frosch, małych okrętach ZOP typu Parchim, kutrach rakietowych projektu 151, w tym także na polskich ORP Piorun, Orkan i Grom. FAM miał także swą lądową odmianę -FASTA 4/4M montowaną na skrzyni ładunko­wej samochodu ciężarowego Robur LO 1800.

Jedną z głównych bolączek sowieckich prze­nośnych zestawów przeciwlotniczych pierwszej ge­neracji był brak ścisłego powiązania z systemami wczesnego ostrzegania i dowodzenia OPL wojsk, dzięki któremu można byłoby uzyskać zawczasu in­formacje o celach, które znajdą się w strefie raże­nia plutonu plot. Operatorzy zdani byli tylko na by­strość swych oczu i łut szczęścia, że w ciągu kilku sekund uda im się rozpoznać cel, włączyć zestaw, przechwycić cel głowicą i odpalić rakietę. Wszyst­ko to trwało co najmniej 10 sekund, sam proces aktywizacji układów rakiety po włączeniu zasilania trwał 5 sekund. Taki czas był wystarczający gdy cel poruszał się z prędkością rzędu 150 m/s, gdy byt szybszy prawdopodobieństwo jego rażenia znacz­nie malało. Teoretycznie istniała możliwość prze­kazania informacji drogą radiową dowódcy pluto­nu, ale zależało to od sprawności organizacji na wy­ższym szczeblu dowodzenia, wymagało także znajomości pozycji konkretnych podporządkowa­nych plutonów. Aby temu zaradzić opracowano prosty, przenośny system rozpoznania radiotech­nicznego, który przydzielany był w liczbie jednego na drużynę Strzał 2M. System o kryptonimie Pelengator wykrywał emisje radiolokatorów pokła­dowych i wysokościomierzy radiolokacyjnych ma­szyn przeciwnika i na jej podstawie miał określać kierunek zbliżającego się celu. Wcześniejsze wykry­cie zbliżającej się emisji elektromagnetycznej dawa­ło operatorowi możliwość wcześniejszego włącze­nia zasilania zestawu i dodatkowe kilka-kilkanaście sekund na skupienie się na wzrokowej identyfikacji i przechwyceniu celu. Antena Pelengatora mocowana była do hełmu operatora, re­szta aparatury, wraz ze źródłem zasilania mieściła się w torbie przenoszonej na ramieniu żołnierza. Wykrycie emisji sygnalizowane było akustycznie. Pelengator został wdrożony w połowie lat 70. i używany przez Armię Sowiecką, jak i armie państw Układu Warszawskiego. Jego skuteczność nie by­ła jednak zbyt wysoka, szczególnie, że nie wszyst­kie cele emitowały fale elektromagnetyczne, brak było także możliwości wcześniejszego określenia przynależności państwowej wykrytego celu.

W latach 90., na fali propozycji modernizacji star­szego sprzętu sowieckiej produkcji zakłady LOMO zaprezentowały na salonie IDEX'97 w Abu Dhabi unowocześniony zestaw Strzala 2M. Konstruk­torzy z Sankt Petersburga zdając sobie sprawę z nie­mal zerowej efektywności Strzały 2M w przypad­ku użycia przez cel pułapek termicznych, czy promienników mikrofalowych, które mogą być dziś standardowym wyposażeniem praktycznie każ­dego wojskowego statku powietrznego, zapropo­nowali modernizacje głowicy 9E46 z wykorzysta­niem elementów głowicy 9E410 rakiety Igła. No­wa głowica 9E46M jest podobnie jak 9E410 dwuzakresowa, co pozwala odróżnić cel od za­kłóceń. Z kolei zastosowanie nowej bazy elemen­towej sprawiło, że nowa, znacznie doskonalsza głowica, ma takie same wymiary i masę jak stara. 9E46M, z przyczyn konstrukcyjnych, nie ma ukła­du schładzania detektora, stąd jej parametry są oczywiście gorsze niż w Igle, ale lepsze niż w Strza­le 3. Nowy zestaw otrzymał oznaczenie Strzała 2M2 i może zwalczać cele lecące na wysokości 10 m (poprzednio 50), jest w dużym stopniu odporny na zakłócenia naturalne oraz sztuczne. Prawdopodo­bieństwo zniszczenia celu nie stosującego zakłóceń pojedynczą rakietą wzrosło z ok.0,25-0,3 do 0,4 (cel oddalający się), a stosującego zakłócenia z O do 0,3. LOMO proponuje także montaż na wyrzutni zestawu Strzała 2M2 pasywnego noktowizora Mowgli 2 o dwukrotnym powiększeniu i kącie wi­dzenia 22,5°, który zapewniałby możliwość użycia zestawu pogodną nocą. Propozycja ta jest skiero­wana do odbiorców zagranicznych.

Odnotowując warianty Strzały 2 należy wspo­mnieć także tzw. Strzałę-Blok. Informacje o niej ujawnił agent sowieckiego GRU, który w 1978 r. pozostał na Zachodzie - Wiktor Suworow (właściwe nazwisko Władimir Rezun). Była to swego ro­dzaju mina przeciwlotni­cza, składająca się mecha­nizmu czasowego, czujnika akustycznego i zestawu Strzała 2/2M. Znajdować się miała ona w uzbrojeniu sowieckich jednostek specjalnych, działających na zapleczu przeciwnika od początku lat 70. Ustawiana miała być w pobliżu lotniska, z reguły na drzewie, dachu, słupie wysokiego napię­cia. Mechanizm czasowy aktywizował po upływie określonego czasu, czuj­nik akustyczny, który z ko­lei miał zareagować na huk silnika lotniczego o odpowiednim natężeniu i włączyć układy zasilania zestawu. Gdy dźwięk za­czynał oddalać się (rażenie celu z tylnej półsfery) odblokowywany był układ naprowadzania i następo­wało odpalenie rakiety. Strzała-Blok to broń do­syć tajemnicza, jako że do dziś nie opublikowano jej zdjęcia ani rysunku.

Zestawowi Strzała 2M towarzyszy także zestaw aparatury kontrolno-pomiarowej 9W810M-1 słu­żący do sprawdzania rakiet i urządzeń startowych oraz urządzenie treningowe 9F616M-1.

 

Strzała 3

Równolegle z pracami modernizacyjnymi, które doprowadziły do powstania Strzały 2M rozpo­częto studia nad głębszą modernizacją zestawu. Te­mat oznaczony Strzała 3 został zatwierdzony w 1968 r. Radykalną poprawę parametrów miała za­pewnić nowa głowica samonaprowadzania, którą opracowywało biuro konstrukcyjne zakładów Ar­senał w Kijowie (główny konstruktor I. Połosin). Ko­ordynatorem prac pozostało KBM, a głównym konstruktorem S. Niepobiedimyj.

Próby prototypów prowadzone były pomiędzy listopadem 1972 r. a majem 1973 r., po ich zakończeniu zestaw został przyjęty w 1974 r. do uzbrojenia jako 9K34 Strzała 3.

Nowa głowica, oznaczona 9E45 miała dwu­krotnie w porównaniu z 9E46 Strzały 2M czul­szy detektor - działający w zakresie 3,5-5 mikro­metrów, dzięki temu większą odporność na zakłóce­nia, jak również umożliwiała użycie zestawu w gorszych warunkach atmosferycznych (deszcz, śnieg, duże zapylenie powietrza). W znacznie więk­szym stopniu wyeliminowano wrażliwość głowicy na zakłócenia naturalne, a więc na przykład tar­czę słoneczną, czy tez odbicie słońca od chmur. Gło­wica przeszukiwała przestrzeń w zakresie po 40° na każdą stronę.

Głowica 9E45 pozwoliła także w dużym stop­niu poprawić zdolność zwalczania szybkich samo­lotów na kursach spotkaniowych. Prędkość celów zwalczanych w takich warunkach mogła wynosić do 310 m/s (Strzała 2M 150 m/s), a maksymal­na odległość celu wzrosła do 2500 m (Strzała 2M 1500-2000 m). Cel taki mógł manewrować z przeciążeniem do 3 G. Strzelanie do celów na kursach spotkaniowych uprościło także zastosowa­nie układu określającego strefę odpalenia na pod­stawie poziomu sygnału odbitego od celu trafiają­cego do głowicy naprowadzania po rozpoczęciu śle­dzenia. Jeśli sygnał był zbyt słaby - czyli odległość była zbyt duża lub zbyt silny - odległość zbyt mata z punktu widzenia czasu reakcji systemu, automat startowy blokował start rakiety.

Poprawę parametrów układu naprowadzania uzyskano wprowadzając układ chłodzenia detekto­ra, którego czynnik roboczy - ciekły azot, znajdu­jący się pod dużym ciśnieniem, umieszczony zo­stał w kulistym, zespolonym z termiczną baterią zbiorniku (oznaczenie bloku zbiornika i baterii 9P51), zamontowanym w miejscu dotychczasowej baterii 9B17. Właśnie obecność kulistego zbiorni­ka azotu, którego oś jest równoległa do osi pojemnika-wyrzutni, na pierwszy rzut oka pozwala odróżnić zestaw Strzala 3 od poprzedniczek.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwier­dzić, że na powstanie nowej głowicy nie pozosta­ły bez wpływu badania egzemplarzy amerykań­skiego zestawu Red Eye, które wpadły w ręce So­wietów na Bliskim Wschodzie. Amerykański zestaw przewyższał Strzały 2 i 2M właśnie dzięki swojej głowicy naprowadzania. Zastosowano w niej do­syć ciekawe rozwiązania mechaniczne, a i jej de­tektor był schładzany freonem i z tej racji czulszy od fotoelementu głowicy 9E46.

Zmiany w głowicy i układzie zasilania spowodo­wały konieczność wprowadzenia nowego pojemnika-wyrzutni 9P59 i zmodernizowanego urządzenia startowego 9P58M. O ile zmia­nie uległ układ naprowadzania rakiety Strzały 3, którą ozna­czono 9M36 i część osprzętu wyrzutni, to cała rakietowa część zestawu, wraz z blokiem sterowania, głowicą bojową i układem napędowym pozosta­ły praktycznie niezmienione w porównaniu z rakietą 9M32M. Stąd też jej nieco gorsze, z ra­cji wzrostu masy pocisku, cha­rakterystyki dynamiczne. Ze Strzałą 3 współpracowało nowe urządzenie treningowe 9F730.

Finalnym producentem zesta­wu 9K34 były zakłady im. Diegtiarowa w Kowrowie, poddostawcami zaś m.in. za­kłady Arsenał w Kijowie (gło­wica) i zakłady Szczit w Iżewsku (urządzenia startowe). Produkcja zestawu trwała do końca lat 80.

Strzała 3 zaczęła być wprowadzana do jedno­stek Armii Sowieckiej w połowie lat 70., choć ze względu na znacznie większy koszt nie była produkowana w tak du­żych ilościach jak Strza­ła 2M. Także i ten ze­staw trafił w pierwszej kolejności do plutonów przeciwlotniczych bata­lionów zmechanizowa­nych (także pancernych), a potem - w miarę nasy­cania nowym sprzętem, także do wojsk powietrzno-desantowych, piecho­ty morskiej i specjalnych pododdziałów obrony przeciwlotniczej ważnych obiektów - np. lotnisk, stanowisk dowodzenia, czy stanowisk rakiet prze­ciwlotniczych. Strzała 3 pojawiła się także na po­kładach okrętów, gdzie dostosowano ją do odpa­lania z okrętowych wy­rzutni MTU-4S/US.

Co ciekawe, Strzała 3 nie zyskała większej popularności w państwach Układu Warszawskiego, prawdopodobnie głównie ze względu na dość wysoką cenę, choć nieliczne egzemplarze tej broni trafiły na początku lat 80. do Czechosłowacji, Polski, Węgier i NRD, nie trafiły jed­nak do służby operacyjnej. Weszła do uzbrojenia w większych ilościach jedynie w Bułgarii, gdzie pod­jęto na początku lat 80. jej produkcję licencyjną.

Strzały 3 były szeroko eksportowane do trady­cyjnych odbiorców sowieckiego sprzętu - wielu państw Trzeciego Świata i użyte w wielu konfliktach regionalnych. Za chrzest bojowy Strzały 3 uznaje się wojnę domową w Angoli, gdzie trafiła wraz z od­działami kubańskimi u schyłku lat 70., potwierdzo­ne są także przypadki bojowego użycia Strzał 3 w Nikaragui, Salwadorze, na Grenadzie oraz w Iraku.

Dane taktyczno-techniczne przenośnych przeciwlotniczych

Nazwa systemu

Strzała 2

Strzała 2M

Strzała 3

Oznaczenie systemu

9K32

9K32M

9K34

Oznaczenie kontenera startowego

9P54

9P54M

9P59

Oznaczenie mechanizmu startowego

9P53

9P58

9P58M

Oznaczenie rakiety

9M32

9M32M

9M36

Rok wprowadzenia do uzbrojenia

1968

1970

1974

Masa w pot. bojowym [kg]

14,5

15

16

Masa rakiety [kg]

9,2

9,85

10,3

Masa głowicy bój. [kg]

1,17

1,17

1,17

Długość rakiety [mm]

1443

1438

1470

Średnica rakiety [mm]

72

72

72

Długość wyrzutni [mm]

1490

1490

ok.1500

Średnia prędkość rakiety [m/s]

430

430

400

Strefa rażenia [m]

 

 

 

- odległość

800-3400

500-4200

500-4100

- wysokość

50-2000

50-2300

15-2200*

Prędkość celu [m/s]

 

 

 

- oddalającego się

220

260

260

- zbliżającego się

-

150

310

Prawdopodobieństwo zniszczenia celu 1 rakieta typu myśliwiec odrzutowy z tylnej półsfery

 

 

0,19-0,25

 

 

0,22-0,25

 

 

0,31-0,33

* Przy zwalczaniu samolotów tłokowych i śmigłowców 30-3000 m.

 

Igła

Chociaż Strzała 3 miała znacząco lepsze cha­rakterystyki niż swe starsze siostry wojskowi nadal zwracali uwagę na liczne ograniczenia zestawu 9K34, przede wszystkim wrażliwość na celowe za­kłócenia - pułapki termiczne i promienniki mi­krofalowe, nadal nie wyeliminowano do końca wpływu zakłóceń naturalnych, szczególnie przy zwalczaniu celów na kursach spotkaniowych. Przed perspektywicznymi zestawami tej klasy sta­wiano też wymagania możliwości zwalczania celów w nocy, zmniejszenia ogólnej masy i popra­wy charakterystyk eksploatacyjnych, a także włą­czenia go w systemy wykrywania, rozpoznania przynależności państwowej i kierowania ogniem środkami OPL

Na bazie tych uwag zostały sformułowane i za­twierdzone w lutym 1971 r. wymagania dla prze­nośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego drugiej generacji, który otrzymał kryptonim Igła, skorygowane potem w wyniku doświadczeń woj­ny Yom Kippur w styczniu 1974 r. Za priorytet uznano w nich poprawę rozdzielczości głowicy w celu zwiększenia jej odporności na sztuczne za­kłócenia i umożliwienia selekcji celu na tle zakłóceń, zapewnienie automatycznego rozpoznawa­nia przynależności celu (dotychczas strzelec okre­ślał ją wizualnie), a także włączenia zestawów prze­nośnych w taktyczny system kierowania ogniem OPL i zapewnienia strzelcom odpowiednio wcze­snego dopływu informacji o celach. Wymagano tak­że zwiększenia zasięgu i pułapu skutecznego uży­cia zestawu, szczególnie przy zwalczaniu celów na kursach spotkaniowych oraz poprawy skuteczno­ści głowicy bojowej. Zmiany te nie mogły w zna­czący sposób wpłynąć na zwiększenie masy i ga­barytów zestawu.

Opracowanie zestawu 9K38 z rakietą 9M39 polecono KBM i głównemu konstruktorowi S. Niepobiedimemu, zaś nowej głowicy samonaprowadzania leningradzkim zakładom LOMO (główny konstruktor O. Artamonow).

Igła miała być zestawem zupełnie nowym i opracowywanym od pod­staw, mimo że nie odżegnywano się od ogólnej koncepcji i pewnych rozwią­zań typowych dla pierwszej generacji, zadanie postawione przed KBM wca­le nie było proste. Sytuacje kompliko­wał jeszcze fakt konieczności koordy­nacji prac nad Igłą pomiędzy szeregiem kooperantów, którzy opracować mie­li nowe komponenty zestawu. Wśród nich były m.in. Instytut Naukowo-Ba-dawczy Przyrządów Pomiarowych Mi­nisterstwa Przemysłu Radiowego, który opracowywał blok identyfikacji „swój-obcy" (główny konstruktor J. Moisiejew) oraz Centralne Biuro Konstrukcyj­ne Przyrządów Ministerstwa Przemy­słu Obronnego odpowiedzialne za skonstruowanie przenośnego plansze-tu indykacji sytuacji powietrznej (głów­ny konstruktor W. Rozental).

Chociaż nowatorska Igła wymaga­ła przeprowadzenia szeregu prac ba­dawczych od podstaw i wdrożenia no­wych technologii, termin skierowania prototypu do prób określono na rządowym szczeblu na IV kwar­tał 1973 r. Okazał się on zupełnie nierealny, tym bardziej że wojsko wysuwało ciągle nowe wyma­gania modyfikując WTT. Co było do przewidzenia, głównym problemem jaki pojawił się podczas prac było skonstruowanie odpowiednio czułej, odpor­nej na zakłócenia i niezawodnej głowicy naprowa­dzającej, jednocześnie mieszczącej się niewielkiej rakiecie o średnicy 72 mm. Przy stanie sowieckiej elektroniki, a przede wszystkim bazie podzespołów, ich poborze mocy i ilości wypromieniowywanego ciepła było to-zadanie naprawdę gigantyczne.

Czas biegł, nawet kooperanci wywiązali się z za­dania dostarczenia nowych bloków, gotowe były nowa głowica bojowa, silnik, blok sterowania i mechanizm startowy, a głowica naprowadzania dalej nie wyszła poza stadium laboratoryjne. Woj­sko straciło wreszcie cierpliwość i zaproponowa­ło opracowanie na bazie już gotowych zespołów przejściowego wariantu zestawu, w którym zasto­sowana zostałaby zmodyfikowana głowica napro­wadzania Strzały 3 9E45 opracowana w zakładach Arsenał. Decyzja ta uzyskała oficjalną sankcję w ma­ju 1978 r., a uproszczony zestaw oznaczono Igła 1. Jednocześnie prace nad docelowym warian­tem 9K38 miały być kontynuowane.

Igła-1 powstała rzeczywiście dosyć szybko - już na początku 1980 r. rozpoczęto próby komplet­nego zestawu oznaczonego 9K310, który wpro­wadzono do uzbrojenia w 1981 r. W jego skład wchodziła rakieta 9M313 umieszczona w jedno­razowym pojemniku-wyrzutni 9P322, mechanizm startowy 9P519 z wbudowanym układem identy­fikacji „swój-obcy" 1L14 oraz planszet indykacji sy­tuacji powietrznej 1L15-1.

Charakterystyki głowicy pozostały praktycznie nie­zmienione, podstawową modyfikacją było wprowa­dzenie w niej dodatkowego układu logicznego wy­dającego komendę zwrotu rakiety na pierwszym etapie lotu dla poprawy dynamiki naprowadzenia na wyliczo­ny punkt spotkania pocisku z celem, a także elektroniczny przełącznik reżi­mów pracy „pogoń-spotkanie". Zwrot rakiety był realizowany przez impuls miniaturowych silników na stały ma­teriał pędny, swego rodzaju silników korekcyjnych, umieszczonych w przedziale sterowania. Zmieniono tak­że blok baterii i zbiornika azotu - no­wy nosi oznaczenie 9B238, a jego oś jest odchylona w dół od osi wyrzutni. Reszta zespołów rakiety została opra­cowana od nowa z uwzględnieniem pierwotnych wymagań dla zestawu 9K38. Tak więc znaczącą poprawę charakterystyk lotnych - zasięgu, puła­pu, wzrostu prędkości rakiety, możli­wości zwalczania celów poruszających się z prędkościami naddźwiękowymi -także na kursach spotkaniowych, uzy­skano stosując nowy dwuzakresowy silnik rakietowy o większym impulsie i czasie pracy. Niezależny od silnika głównego jest silnik startowy, zapew­niający wyrzucenie pocisku z wyrzutni, który odrzucany jest po zakończeniu pracy. Zmodyfikowano także układ aerodynamicz­ny i blok sterowania rakiety. Rakieta ma nie dwie, ale cztery powierzchnie sterowe, a stateczniki w stanie złożonym przylegają do boków korpusu. Przed „oknem" głowicy naprowadzania umieszczo­ny został niewielki stożkowy grot wsparty na trzech prętach, jego zadaniem jest zmniejszenie oporów aerodynamicznych przy prędko­ściach naddźwiękowych. Stożkowa osłona grota z przodu wyrzutni-pojemnika jest głównym elemen­tem identyfikacyjnym Igły-1.

Z układem napędowym rakie­ty ściśle wiąże się także problem zwiększenia skuteczności głowicy bojowej - chociaż ma ona taką samą masę i ładunek bojowy jak w Strzałach 2/2M/3 ma większą siłę detonacji z racji nowego ma­teriału wybuchowego i układu de­tonującego. Z zapalnikiem jest po­łączony także generator wybuchu powodujący równoległą z głów­nym ładunkiem detonację resztek paliwa rakietowego silnika marszowego. W znaczą­cy sposób wpływa to na efekt niszczący, jako że ma­sa niespalonego paliwa rakietowego może wahać się od 0,6 do 1,5 kg.

Zupełnie nową jakość dało zestawowi zintegro­wanie z nim systemu rozpoznawczego i przenośne­go planszetu indykacji sytuacji powietrznej. To pierwsze urządzenie, oznaczone 1L14 zostało wbudowane w urządzenie startowe. Interrogator za­czyna działać automatycznie w momencie uchwy­cenia celu przez głowicę i blokuje start jeśli śledzo­ny jest własny statek latający. Układ działa w za­kresie 20-30° w azymucie i 70° w elewacji (dane z prób prototypu). W przypadku jeśli w tym wy­cinku przestrzeni znajdzie się oprócz właściwego celu także własny statek latający, operator ma możliwość ręcznego odłączenia blokady startu ra­kiety. Skuteczność układu IFF wynosi 90%.

Przenośny planszet indykacji sytuacji powietrz­nej nie jest wynalazkiem sowieckim, jako pierwsi podobne urządzenie - Target Alert Data Display Sy­stem (TADDS) - zastosowali Amerykanie w zesta­wie Red Eye, ale urządzenie to było prostsze niż sowiecki 1L15-1. Urządzenie to, mające kształt małej walizki - wymiary 345x240x170 mm, ma­sa 7 kg, prezentuje sytuację powietrzną w kwadra­cie 25x25 km na indykatorze świetlnym. Obe­cność celu jest sygnalizowana zapaleniem się znacz­nika na ekranie planszetu. 1L15-1 może wyświetlać informację o czterech celach, przy tym podawana jest informacja o ich przynależności państwowej i kursie względem pozycji plutonu plot. z dokładno­ścią do 1000 m w odległości i 5-25° w azymucie. Warunkiem skutecznego wykorzystania urządze­nia jest jego topodowiązanie na podstawie danych uzyskanych ze współpracującego wozu dowodze­nia i wskazań kompasu dowódcy plutonu. Informa­cja o sytuacji powietrznej jest transmitowana do plan­szetu kodowanym łączem radiowym z punktu kie­rowania ogniem OPL szczebla dywizja-pułk, znajdującego się w odległości do 10 km. Najczę­ściej jest to wóz szefa OPL pułku zmechanizowa­nego (pancernego) - dowódcy dywizjonu plot. PU-12M lub PPRU-1 (Owod), PPRU-1M (Sborka), czy leż wóz dowodzenia baterii Ranżir. Planszet

obsługuje dowódca druży­ny plot., będący jedno­cześnie jednym z jej trzech strzelców. Dyspo­nuje on radiostacją R-147 za pośrednictwem której przydziela cele do zwal­czania strzelcom posia­dającym odbiorniki R-147P, oczywiście - w razie potrzeby - może tak­że przekazywać je gło­sem. Wykorzystanie planszetu pozwala na wykry­cie celu nadlatującego przez pojedynczego strzelca znajdującego się w odległości 4,7 km z 90% prawdopodobień­stwem, wcześniej praw­dopodobieństwo wyno­siło 40-50% przy odle­głości 3-4 km. Podczas prób drużyna plot. Nie wykryła kierując się wskazaniami planszetu jedynie trzech z 50 celów w swej strefie odpowiedzialno­ści, zaś bez jego pomocy aż 20.

Wraz z zestawem opracowano nowe urządze­nie kontrolne 9W866 oraz trenażer 9F730.

W okresie wprowadzania Igieł do uzbrojenia zmieniła się także nieco organizacja OPL najniż­szego szczebla. Teraz drużyny strzelców (po trzech ludzi w każdej) skupiono po trzy w plutonach prze­nośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych baterii (trzy plutony w baterii - razem 27 wyrzut­ni) dywizjonu przeciwlotniczego pułku pancerne­go lub zmechanizowanego. W jednostkach powietrzno-desantowych i piechoty morskiej pozo-stano przy starej strukturze. Poza podstawowym wariantem Igły-1 znane są jeszcze dwie modyfika­cje: Igła-1E oraz Igła-1M, obie przeznaczone dla odbiorców zagranicz­nych, Igła-1E (zestaw 9K310E) to wariant, w którym konfigurację urzą­dzenia rozpoznawczego „swój-obcy” można do­stosować do wymagań zamawiającego (np. za­miast współpracy z so­wieckim układem Parol może on działać w stan­dardzie NATO) - urzą­dzenie startowe tej we­rsji oznaczono 9P519-1. Igła-1M w ogóle układu rozpoznawczego nie po­siada, stąd też posiadała ona inny wariant urzą­dzenie startowego -9P519-2. W konstrukcji wersji eksportowych za­stosowano także pewne uproszczenia, między in­nymi brak w nich układu detonującego resztki paliwa rakietowego równolegle z wybuchem głowi­cy bojowej (rakieta zestawów Igła-1E/lM jest naj­prawdopodobniej oznaczona 9M313-1).

Igła-1 produkowana jest w Kowrowie, przy udziale m.in. zakładów w Iżewsku (urządzenia star­towe i planszety). Licencyjną produkcję wariantu 9K310E uruchomiono w Bułgarii oraz Korei Pół­nocnej. Rynkowa cena urządzenia Startowego Igły-1 wynosi ok.21 000 USD, a rakiety 60 000 USD.

Zestaw 9K310 miał już okazję udowodnić swą wysoką skuteczność w warunkach bojowych. Kil­kanaście samolotów i śmigłowców koalicji padło ofiarą Igieł-M podczas wojny w zatoce w 1991 r. Były wśród nich m.in. cztery AV-8B, kilka A-10, jeden F-16C, jeden AH-64A oraz AC-130H. Igły-1 używane są także przez Jugosłowian i przypisu­je im się zestrzelenie Mirage'a 2000 nad Bośnią w sierpniu 1995 r.

W1982 r., po ponad 10 latach prac, rozpoczę­ły się próby poligonowe zestawu 9K38 Igła, który został ostatecznie przyjęty do uzbrojenia we wrze­śniu 1983 r. W skład zestawu wchodziła rakieta 9M39 umieszczona w pojemniku-wyrzutni 9P39, mechanizm startowy 9P516 z wbudowanym ukła­dem identyfikacji „swój-obcy” 1L14 oraz planszet indykacji sytuacji powietrznej 1L110. Urządzenie startowe pozwala na odpalanie rakiet tak z poje­mnika 9P39, jak i 9P322 zestawu 9K310.

Igla wyposażona została w docelową, dwuzakresową głowicę samonaprowadzania 9E410 z głęboko chłodzonym układem detektorów, opra­cowaną w leningradzkim LOMO. Podaje się, że jej parametry ośmiokrotnie przewyższają głowicę Strzały 2M, dwukrotnie Igły-1. W porównaniu z układem naprowadzania Igły-1 9E410 zapewnia znacznie większe możliwości zwalczania celów na kursach spotkaniowych - co umożliwia ich zni­szczenie jeszcze przed przeprowadzeniem przez nie ataku, ale przede wszystkim umożliwia selekcję celu na tle zakłóceń - tak pirotechnicznych puła­pek termicznych, jak i błysków promienników mi­krofalowych. Podczas prób uzyskano prawdopo­dobieństwo zniszczenia zbliżającego się celu pierw­szą rakietą wynoszące 0,31 (cel oddalający się 0,24) przy odpalaniu przez cel co najmniej 6 pu­łapek termicznych w interwale 0,3 sekundy, ich łączna moc przewyższała termiczną emisję celu sześciokrotnie. Układy logiczne głowicy umożli­wiają także przeniesienie punktu trafienia rakiety z okolic dysz na środek celu, co w dużym stopniu zwiększa efekt wybuchu głowicy rakiety. Zmiana głowica wymusiła także pewne modyfikacje bloku sterowania rakietą.

Zmiany dotknęły także aerodynamikę rakiety -zmniejszający opór aerodynamiczny stożkowy grot podtrzymywany trzema prętami został zastąpiony kilkucentymetrowym, pojedynczym grotem - swe­go rodzaju „igłą” - mocowanym centralnie do gło­wicy naprowadzania.

Kolejną modyfikacją jest także wprowadzenie planszetu 1L110, prezentującego sytuację powie­trzną w promieniu 12,5 km na innego typu wska­źniku niż w 1L15-1. Informacja o sytuacji może być przekazywana drogą przewodową do wskaźników zamontowanych bezpośrednio na wyrzutniach.

 

Dane taktyczno-techniczne przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych rodziny Igła

Nazwa systemu

Igła 1

Igła

Grom 1*

Oznaczenie systemu

9K310

9K38

 

Oznaczenie kontenera startowego

9P322

9P39

 

Oznaczenie mechanizmu startowego

9P519

9P516-1

MS Grom

Oznaczenie rakiety

9M313

9M39

 

Rok wprowadzenia do uzbrojenia

1981

1983

1995

Masa w poi. bojowym [kg]

17,95

17,9

16,5

Masa rakiety [kg]

10,8

10,8

10,5

Masa głowicy bój. [kg]

1,17

1,17

1,27

Długość rakiety [mm]

1673

1638

1648

Średnica rakiety [mm]

72

72

72

Długość wyrzutni [mm]

1700

1708

ok.1700

Średnia prędkość rakiety [m/s]

600

600

650

Strefa rażenia [m]

 

 

 

- odległość

500-5200

500-5200

400-5200

- wysokość

10-2500

10-2500

10-3500

Prędkość celu [m/s]

 

 

 

- oddalającego się

320

320

320

- zbliżającego się

360

360

400

Prawdopodobieństwo

 

 

 

zniszczenia celu 1 rakietą z tylnej półsfery

 

 

 

- bez zakłóceń

0,44-0,59

0,45-0,63

>0,6

- z zakłóceniami

<0,1

0,31

0,4

*Według danych ZM Męsko

 

 

 

 

 

Poprzednia

 

Dobre zdjęcie znajdziecie na http://www.army.fr.pl/uzbr/sa7.php